Stanis�aw Wo�ek (1947-2005)
28 lipca 2005 r., po ci�kiej chorobie odszed� od nas, w pe�ni si� tw�rczych niezwyk�y i wielki Cz�owiek, pe�en szlachetno�ci i przyja�ni
do wszystkich dr hab. in�. Stanis�aw Wo�ek, profesor Politechniki Rzeszowskiej.
Urodzi� si� 24 pa�dziernika 1947 roku w Nisku. By� absolwentem Wydzia�u Automatyki Politechniki �l�skiej w Gliwicach.
Prac� doktorsk� obroni� w 1975 roku na Wydziale Automatyki, Elektroniki i Informatyki Politechniki �l�skiej, w dziedzinie informatyki.
Stopie� doktora habilitowanego uzyska� w 1992 r. w tej samej uczelni i w tej samej dyscyplinie. Przez 23 lata pracowa� jako asystent i
adiunkt w Instytucie Informatyki Politechniki �l�skiej w Gliwicach, a tak�e jako specjalista - konstruktor w Zak�adach Wytw�rczych Urz�dze�
Sygnalizacyjnych w Katowicach oraz jako specjalista ds. informatyki w Gliwickim Banku Handlowym. W latach 1986-89 by� wyk�adowc� w Universit�
de Constantine w Algierii.
Od 1993 r. by� zwi�zany z Politechnik� Rzeszowsk�. Kierowa� Zak�adem Informatyki na Wydziale Budowy Maszyn i Lotnictwa. Jednostk�, kt�r�
kierowa� do ko�ca, zorganizowa� od podstaw, wk�adaj�c ogromny wysi�ek w dokszta�canie kadry, tworzenie i modernizacj� laboratori�w komputerowych
oraz ci�g�� innowacj� program�w prowadzonych zaj��.W latach 1993-1996 pe�ni� funkcj� dziekana nowopowsta�ego Wydzia�u Zarz�dzania i Marketingu. Z wielkim zaanga�owaniem tworzy� nowe plany
i programy studi�w oraz pracowa� nad rozwojem nowego wydzia�u.
W swojej pracy naukowej specjalizowa� si� w problematyce baz danych, programowania komputer�w oraz projektowania system�w informatycznych
wspomagaj�cych zarz�dzanie. Za sw� prac� organizacyjn� dwukrotnie otrzymywa� nagrod� Rektora PRz.
W swoim �yciu prywatnym i zawodowym zawsze kierowa� si� zasadami uczciwo�ci i rzetelnego wykonywania obowi�zk�w, kt�re stosowa� w r�wnej mierze wobec
siebie jak i wobec student�w oraz pracownik�w. Posiada� du�e grono d�ugoletnich przyjaci�, kt�rego g��wnym spoiwem by�o zami�owanie
Profesora do turystyki g�rskiej i narciarstwa. By� te� zapalonym majsterkowiczem, wiele czasu sp�dzi� samodzielnie remontuj�c i
urz�dzaj�c dom w podrzeszowskim B�dziemy�lu.
�mier� Profesora jest niepowetowan� strat� dla nas wszystkich. Odszed� od nas w pe�ni si� tw�rczych, niezwyk�y cz�owiek wielkiego serca,
pe�en dobroci i szlachetno�ci. Wspania�y naukowiec, oddany dydaktyk, nieoceniony mentor i przyjaciel.